Dziecko w samochodzie: nowe przepisy

Nowe przepisy dotyczące przewozu dzieci w samochodach weszły w życie 11 sierpnia tego roku [podstawa prawna: nowelizacja rozporządzenia z 18 lipca 2017 r. DzU z 27 lipca 2017 r., poz. 1436]. Nowelizacja dotyczy głównie wysokości kar za nieprzestrzeganie przepisów. Czy jednak znacie te przepisy na tyle, by kar uniknąć? Przypominany jak zabezpieczyć dziecko w samochodzie, żeby w razie stłuczki czy wypadku ucierpiało jak najmniej i żeby miało jak największy komfort podróżowania.

Zasady dotyczące przewozu dzieci

  1. Bez względu na wiek, każde dziecko poniżej 150 cm wzrostu musi podróżować w foteliku – nie wiek, a wzrost o tym przesądza!
  2. Także na przednim siedzeniu dziecko niższe niż 150 cm musi siedzieć w foteliku.
  3. Na tylnej kanapie bez fotelika może podróżować dziecko, które ma więcej niż 135 cm wzrostu i przypięte jest pasem bezpieczeństwa. UWAGA: ustawodawca zaznacza, że przepis ten stworzono z myślą o dzieciach, które nie mieszczą się w dostępnych na rynku fotelikach.
  4. Także bez fotelika podróżować może dziecko, które siedzi na tylnej kanapie jako trzecie – a trzeci fotelik się nie mieści. Jednak trzeci pasażer nie może mieć mniej niż 3 lata.
  5. Jeśli dziecko podróżuje na przednim siedzeniu, poduszka powietrzna musi być dezaktywowana.

Kary za złamanie zasad

  1. Przewożenie dziecka na przednim siedzeniu bez fotelika albo w foteliku zamontowanym niezgodnie z instrukcją to wykroczenie zagrożone mandatem w wysokości 150 złotych i 6 punktów karnych.
  2. Podobna kara obowiązuje w sytuacji, gdy przewozimy dziecko do lat trzech w pojeździe nieposiadającym pasów bezpieczeństwa albo fotelika.

Nie trzeba przewozić dziecka w foteliku, kiedy jedziemy taksówką, radiowozem albo karetką pogotowia.

Oczywiście kary, karami, ale przecież chodzi o życie i zdrowie naszych dzieci. Stosowanie się do zasad to kwestia bezpieczeństwa w sytuacjach naprawdę trudnych. Im lepszy fotelik, tym większa szansa na to, że maluch nie ucierpi za bardzo. Myślenie kategoriami: jadę tylko do osiedlowego sklepu – cóż może mi się przytrafić, to najgorszy sposób rozumowania. Na autostradzie instynkt samozachowawczy każe nam zapakować dziecko w fotelik, ale wypadek na osiedlowej drodze jest tak samo groźny dla malucha jak ten na autostradzie właśnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.