Farby do włosów czyli wiosna na głowie

Kiedy tylko przestajemy nosić czapki, natychmiast łapiemy się za głowę: cóż my na tej głowie mamy…? Rozpacz szara! Przesuszone siano, odrosty, rozdwajające się końcówki. Co zrobić? Biegusiem udać się do fryzjera, zrobić kurację nawilżającą i farbować!

Nie traktujcie farbowania włosów śmiertelnie poważnie! Jeśli tylko nie obowiązuje was drasstyczy dress code i możecie bawić się modą – zróbcie to.

Nowoczesne farby do włosów z powodzeniem można nakładać w domu, bez pomocy osób trzecich. Trzeba tylko trafnie dobrać odcień i nigdzie się nie spieszyć podczas zabiegu.

 

Dziewczynom o włosach słabych, przyklapniętych i zniszczonych warto polecić przed farbowaniem zabieg Olaplex:

Wiosna na głowie nie musi objawiać się blondem, chociaż rzeczywiście jasne słoneczne kolory po długiej ponurej zimie nęcą bardziej niż ciemne. To co: farby do włosów w dłoń i lecim na Szczecin!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.