Ferie w kinie

Ferie to dla rodziców trudny czas. Im dziecko młodsze, tym więcej kłopotów ze zorganizowaniem czasu wolnego. Półkolonie, zajęcia w domach kultury, opieka babć, cioć i zaprzyjaźnionych sąsiadów… – imamy się wszystkiego, żeby jakoś te dwa tygodnie zorganizować. Każda dodatkowa atrakcja – płatna. Dość absurdalnie brzmią te wszystkie szkolne życzenia miłego wypoczynku, kiedy jest się pracującym rodzicem, skrzętnie chomikującym urlop na sezon letni… Jak tu odpoczywać, kiedy logistyka domowej codzienności przybiera rozmiary planowania bitwy o Midway? Jak odpoczywać mile, kiedy za dwa tygodnie zimowego niechodzenia do szkoły trzeba słono zapłacić? Coraz mniej rodzin, które znam, ma instancję określaną enigmatycznie „babcia na wsi”, żeby można gratis wywieźć dziecko z zasmogowanego miasta. Babcia w Zakopanem też nie rozwiązuje problemu – tu smog jest jeszcze gorszy niż w Warszawie…

No, ale udało się. Odpoczywamy. Jeśli na coś warto wydać pieniądze, żeby te ferie uatrakcyjnić, to na kino. Wpatrywanie się w monitor laptopa to nie to samo!

Na ekranach jest kilka bajek, które uprzyjemnią życie małolatom oraz ich dorosłym opiekunom.

Animacje są rewelacyjne pod względem technicznym oraz doskonale dubbingowane. Jeśli mamy do wyboru przebieżkę po miejskim parku, nad którym stężenie pyłu zawieszonego dawno już wymknęło się skali pomiarowej albo kino, zadekujmy się w kinie.

Obejrzany film może pociągnąć za sobą możliwość nabycia książeczek do czytania czy kolorowania i twórczego zagospodarowania kolejnych minut po powrocie do domu.

Jeśli ceny biletów wydaja wam się zbyt duże, sprawdźcie godziny seansów z biletami o niższych cenach – zawsze takie są: happy hours albo happy days. Możecie też zainstalować się do programu lojalnościowego, np. takiego jak oferuje cinema city. To inwestycja długoterminowa, która nie tylko gwarantuje niższe ceny biletów, ale także motywuje do regularnego chodzenia do kina – wszak opłacany abonament warto wykorzystać.

Ferie trwają tylko dwa tygodnie. W perspektywie już wakacje – dwa miesiące logistycznych wygibasów…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.