Fotografowanie: co mówią o nas nasze zdjęcia?

Fotografowanie to pasja, która pochłania jak żadna inna. Zdjęcia, które robimy mówią o nas więcej niż tysiące słów: zdradzają naszą wrażliwość, upodobania, sposób widzenia świata. Każdy fotograf, nawet jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy, ma swoje ukochane obiekty i motywy – podobnie jak pisarz, który wraca do ukochanych wątków. To, na co najczęściej kierujemy obiektyw, mówi wiele o naszym stanie ducha i zawartości głowy. Fotografowanie nas zdradza…

Fotografowanie wnętrz

Nieskazitelne wnętrza, czyste przestrzenie, sączące się zza (czystych!) okien światło, biel, ład, harmonia. Pytanie brzmi: mamy ten ład w sobie czy rozpaczliwie go szukamy dookoła? Widzimy świat harmonijnym czy właśnie harmonii nam brak? Fotografowanie wnętrz jest jak symboliczne poszukiwanie klucza do własnego wnętrza – własnego ja. Przy czym wnętrze domu czy mieszkania zwykle łatwo przystosować do sesji fotograficznej. Nasze wnętrze bywa zupełnie nieustawne, trudne do zagospodarowania.

Odważycie się wyjrzeć przez okno…?

fotografowanie

Urbex – fotografowanie miejsc opuszczonych i zapomnianych

… jeśli tak – może zobaczycie za nim cały świat. A może bliższe waszej wrażliwości są ruiny, wnętrza opuszczone, zapomniane, zniszczone? Urbex, czyli eksplorowanie przestrzeni miasta (ale nie tylko) w poszukiwaniu malowniczych pustostanów potrafi wciągnąć na dobre. Trafiamy w miejsca, w których zatrzymał się czas. Często także na pozostawione w nich dokumenty, sprzęty, ubrania – fotograf lubujący się w przyszpilaniu obiektywem widowiskowych końców świata na pewno będzie usatysfakcjonowany.

fotografowanie

Fotografowanie pejzaży

Pejzaże liryczne, dramatyczne czy liryczno-dramatyczne? Które lubicie najbardziej? Które wywabią was z domu bez względu na pogodę? Czatujecie na jedno-jedyne ujęcie o świcie, po zmroku albo o złotej godzinie? Pejzaż to wdzięczny obiekt do fotografowania. Można wielokrotnie wracać w to samo miejsce i za każdym razem fotografia będzie inna.

fotografowanie krajobrazów

Jak w filmie „Dym” – pamiętacie? Bohater co dnia o tej samej godzinie robił zdjęcie wycinkowi ulicy przed swoim sklepem. Kiedy kartkował albumy okazało się, że nie ma dwóch jednakowych ujęć – życie płynie, toczy się, przelewa, zmienia, ucieka…

Fotografowanie sprawia, że na chwilę wstrzymujemy je w biegu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.