Kosiarka, wertykulator i spółka

Założenie pięknego trawnika to nie lada wyzwanie, by nie rzec – sztuka. Kiedy rozpoczynamy prace nad stworzeniem ogrodu, trawnik jest elementem… ostatnim. Dlaczego? Bo jeśli zaczniemy od zasiania trawy, a dopiero potem zaczniemy wytyczać grządki pod kwiaty czy nasadzenia krzewów lub drzew, trawnik ulegnie zadeptaniu. A jeśli przy pracy potrzebne będą taczki czy cięższy sprzęt, cała nasza praca na nic.

Do zakładania trawnika przystępujemy więc wtedy, kiedy mamy już pewność, że nie czeka na nas żadna inna praca. Glebę trzeba perfekcyjnie przygotować. Nie może w niej zostać żaden pobudowlany gruz, stare korzenie czy kłącza traw. Podłoże trzeba dobrze napowietrzyć i wzbogacić nawozem. Wysiew nasion wymaga precyzji. Warto podzielić cały teren na małe kwadraty, np. 5×5 metrów i siać metodą krzyżową.

wertykulator

Wertykulacja

Jeśli chcemy doprowadzić do ładu stary trawnik musimy zaprząc do pracy wertykulator, który umożliwia pozbycie się zbyt rozrośniętych korzeni traw, starych łodyg i martwych liści. Wertykulacja sprawi, że trawa, która się ostanie otrzyma zastrzyk powietrza i ma szansę zebrać się w sobie, a nowa, którą dosiejemy – szybko wzejdzie i dobrze się ukorzeni.

Wertykulator powinien być, obok kosiarki, na wyposażeniu każdego ogrodu, w którym jest trawnik. Używamy go zawsze wtedy, kiedy trawnik traci świeżość i wymaga dodatkowego zastrzyku energii. Po wertykulacji podlewanie i nawożenie przynosi o wiele lepsze skutki.

wertykulator

Koszenie

Wracając jeszcze do zakładania trawnika od zera: nie ulegajmy emocjom i nie zaczynajmy kosić trawy zanim dobrze się nie ukorzeni. Trawa musi mieć co najmniej 10 cm, żeby kosiarka jedynie ją przystrzygła, a nie wyrwała ją z korzeniami. Pierwsze koszenie powinno skrócić trawnk do ok. 4 cm. Kolejne pokosy mają skracać trawnik o połowę wysokości, ale nie więcej. W przeciwnym wypadu trawnik może być tak krótki, że intensywne słońce spali go do gołej ziemi. Wiosną możemy kosić raz na tydzień, latem nawet dwa. Ostatnie jesienne koszenie czeka nas w połowie października, ale to jeszcze tyle czasu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.