Naleśniki – letni obiad doskonały

Latem nie chce się gotować. Ale czasem chce się jeść – zwłaszcza, kiedy upał zelżeje. Można wtedy usmażyć górę naleśników: na słodko i ze szpinakiem. Jak upiec naleśniki wie chyba każdy, a wsad do naleśników to już tylko kwestia fantazji.

Naleśniki na słodko wymagają wsadu z serka homogenizowanego albo sera białego. Do sera dodajemy pokrojone w kawałki dowolne owoce, na które akurat trwa sezon. Naleśniki ozdabiamy bitą śmietaną, owocami, kakaem, czekoladą, cukrem pudrem – czym kto lubi.

naleśniki z truskawkami

Farsz do naleśników ze szpinakiem można przygotować na kilka sposobów. Baza jest zawsze taka sama:

Mrożony szpinak (rozdrobiony albo liściasty – wedle upodobań) wrzucamy na patelnię, podlewamy łyżką wody i pozwalamy mu się odmrozić na wolnym gazie albo lekko podgrzanej płycie. Kiedy jest już odmrożony, podnosimy temperaturę i pozwalamy mu odparować. Dobrze odparować – w przeciwnym wypadku farsz będzie nam pływał. Doprawiamy solą, pieprzem i wyciśniętym przez praskę czosnkiem.

Teraz możemy nasz farsz wzbogacić o dodatkowe smaki. Szpinak doskonale komponuje się z serem feta albo serem pleśniowym. W tym drugim przypadku smak farszu będzie bardzo specyficzny i intensywny – nie każdy lubi ser pleśniowy.

naleśniki ze szpinakiem i fetą

Dobrym pomysłem jest dodanie do szpinaku tuńczyka albo wędzonego łososia. Kolejne rozwiązanie to kawałki kurzej piersi pokrojone w kostkę.

Takie zielone naleśniki można jeść od razu po dodaniu farszu albo zapiec je dodatkowo w piekarniku np. pod beszamelem. Jeśli zostaną, można je schować do lodówki i na drugi dzień pokroić tak, jak się kroi roladki – jedzone na zimno z sosem tzatziki są doskonałą podstawą śniadania albo przekąską w środku dnia.

Oczywiście naleśnikowych możliwości jest znacznie więcej – wystarczy uruchomić fantazję, bo w naleśniki zawinąć można niemal wszystko. Dzieci kochają naleśniki i na pewno nie będą grymasić, kiedy na stół wjedzie pięknie podany obiad.

Jeśli upał jest wyjątkowo męczący, upieczcie tych naleśników naprawdę dużo – samo stanie przy patelni nie jest może przyjemne, ale da się wytrzymać – i schowajcie suche, zwinięte w folię do lodówki. Można je wykorzystać zamiast makaronu – rolujemy i tniemy w paseczki tak jak ciasto na domowy makaron – do zupy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.