Nowe smartfony – co nas czeka w 2020?

Nowe smartfony

Fot. PixaBay

Rok dopiero co się rozpoczął, a już możemy być pewni, że nowe smartfony, które pojawia się na rynku, będą wyjątkowe. Może się wydawać, że niczego nowego już nie zobaczymy, bo wszystko co producenci mieli do pokazania, już zostało pokazane. Warto się jednak zastanowić nad tym, czego nam brakuje i co sami chcielibyśmy w nowych urządzeniach zobaczyć.

Obecnie nowe smartfony potrafią już chyba wszystko, czego można by od nich wymagać. Za ich pomocą zrobimy cudowne zdjęcia, bez problemu zadzwonimy do kogoś na końcu świata czy nawet zrobimy przelew z naszego banku. Jednak każdy kolejny rok przynosi coraz więcej niespodzianek w świecie nowych technologii i nie inaczej będzie w 2020. Czego możemy się spodziewać?

Nowe smartfony w 2020 roku

Już w przyszłym miesiącu swoją oficjalną premierę będą miały nowe flagowce od Samsunga. Telefony z serii „S” zawsze wywoływały ogromne emocje, ale tym razem raczej tak nie będzie. Prawdopodobnie pokazane zostaną nowe dodatki czy inny wygląd modułu aparatu, ale to nie coś, co będzie mogło nosić znamiona rewolucji. Trochę do tego stanu rzeczy się już przyzwyczailiśmy, bo przecież trudno oczekiwać od producentów, by każdy ich nowy telefon, przynosił ogromne zmiany względem poprzednika.

Na szczęście nowe smartfony, które mają pojawić się w tym roku, powinny mieć sporo więcej do zaoferowania, niż tylko inny design czy więcej mega pikseli w swoich aparatach. Zacznijmy więc od tego, co już się dzieje, choć do pełnego startu usługi, zostało jeszcze sporo czasu.

Sieć 5G

To jedna z tych rzeczy, która wywołuje ogromne kontrowersje. Z jednej strony mamy bowiem zwolenników teorii, że sieć 5G wywołuje choroby, a drugiej pojawia się możliwość, że użytkownicy smartfonów dostaną w swoje ręce nowy standard komunikacji. Znacznie szybszy i lepszy niż to, co obecnie jest w ich urządzeniach. Do tego potrzeba jednak odpowiedniej infrastruktury, która w naszym kraju jest jeszcze w powijakach. Nie da się jednak zaprzeczyć, że nowy standard sieci jest zwyczajnie potrzebny.

Urządzeń korzystających ze standardu 4G jest coraz więcej, a co za tym idzie, samo obciążenie jest także coraz większe. Często można spotkać się z problemem „wolnego połączenia” lub czymś, co można nazwać „zapchaniem łącza”. Niestety, ale z tym będzie już tylko gorzej. W niektórych nowych smartfonach można znaleźć już moduły, które obsługują standard sieci 5G, ale to obecnie jednostkowe przypadki. Pewne jest jednak to, że w 2020 roku, wiele urządzeń mobilnych będzie miało już na pokładzie odpowiednie podzespoły. Zapewne będzie to też sporo kosztować, ale z czasem cena powinna się unormować, choć na to przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Nowe smartofny

Fot. PixaBay

Elastyczne ekrany

W 2019 roku na rynku pojawiło się kilka smartfonów, które zostały wyposażone w nowy rodzaj wyświetlacza. Elastyczne ekrany to jednak dalej nie do końca dopracowany produkt, który dość szybko może ulec zniszczeniu, a do tego dochodzi jeszcze jego bardzo wysoka cena. Przykładem może być Motorola Razr, która ma w sobie wszystko to, czego można wymagać od nowoczesnego smartfona, ale jednocześnie kosztuje tak dużo, że mało kto może sobie na nią pozwolić.

Trzeba jednak przyznać, że to może być jeden z tych elementów nowych smartfonów, który zostanie mocniej wykorzystany w tym roku. Niekoniecznie w formie całego ekranu urządzenia, ale niewykluczone, że w jego części, czyli np. na krawędzi. Marzy nam się także opaska na rękę, która w całości będzie wykonana z tego innowacyjnego materiału, ale wtedy faktycznie musiałaby być o wiele bardziej odporna na uszkodzenia.

Większe akumulatory

Nie jest to może w żadne sposób innowacyjne, ale chcielibyśmy, żeby nowe smartfony w 2020 roku, działały… dłużej. Obecnie trudno znaleźć sprzęt, którego nie trzeba ładować co wieczór. Oczywiście wszystko zależy od tego, jak często się z niego korzysta, ale mimo wszystko, brakuje nam czasu, kiedy telefony ładowało się co kilka dni. Większe akumulatory mogłyby to zmienić. Podobnie, jak lepsze zarządzanie energią, czyli jej oszczędzanie. Nowa wersja systemu Android taką funkcję ma i co więcej, uczy się ona zachować samego użytkownika, by działać jeszcze lepiej. To jednak dalej kropla w morzu potrzeb, bo przecież z Android 10 korzysta zaledwie garstka użytkowników smartfonów.

Dalszy rozwój sztucznej inteligencji

To jedna z najbardziej wyczekiwanych przez nas rzeczy, czyli rozwój samouczących się algorytmów. Smartfony mogą nam pomagać w codziennej pracy i rozrywce już dziś, ale mogą to robić o wiele lepiej w przyszłości. Z każdym miesiącem algorytmy sztucznej inteligencji są coraz lepsze, więc liczymy na to, że w 2020 roku czeka nas prawdziwy przełom. Kto wie, czy już niedługo całe smart domy nie będą na tyle „inteligentne”, żeby ich mieszkaniec mógł zapomnieć o zwykłych, codziennych czynnościach i skupić się jedynie na rozrywce. To samo tyczy się też smartfonów, które już dziś wyposażone są w asystentów głosowy, którzy potrafią przypominać o ważnych spotkaniach czy ostrzegać przed korkami na drodze.

Nowe smartfony w tym roku mogą nas jeszcze czymś zaskoczyć i udowodnić, że nie ma czegoś takiego, jak „nudna technologia”. I na to trochę liczymy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.