Smog nasz powszedni

Nie tylko w wielkich aglomeracjach ale i w małych miejscowościach uznawanych za… uzdrowiskowe problem smogu spędza sen z powiek ludziom mającym wysoką świadomość ekologiczną. Oczywiście można udawać, że smogu nie ma. Udawać to trafne słowo, bo nie sposób smogu nie zauważyć albo nie poczuć. Wystarczy popatrzyć z góry na Kraków czy Warszawę, żeby zobaczyć ciemną warstwę zawieszonych w powietrzu pyłów. Niebo jest po prostu brudne – szarobure jak ścierka. Nawet jeśli nie zdążyliśmy rzucić okiem na aplikację informującą o stanie powietrza, prędko zorientujemy się jak się sprawy mają. Kiedy smog jest szczególnie gęsty i trujący, drapie nas w gardle, pieką oczy, skóra jest sucha jak wiór i wszystkie dermatozy dają o sobie znać. O bólu głowy i dekoncentracji nie ma co nawet wspominać…

maska antysmogowa

Aktywność na „świeżym” powietrzu

Nic też dziwnego, że coraz częściej kupujemy maski antysmogowe i  to nie tylko dlatego, że hasło „aktywność na świeżym powietrzu” nabrała całkiem innego znaczenia, ale też z tej banalnej przyczyny, że dotarcie do szkoły czy pracy stało się rodzajem survivalu. A i w biurze czy klasie wcale nie ma lepiej… Coraz więcej placówek zapatruje się więc w oczyszczacze powietrza, żeby chociaż wewnątrz budynku dało się oddychać wolnym od zanieczyszczeń powietrzem. Bez oczyszczacza nie uda nam się uniknąć kontaktu ze smogiem.

Niestety nasi rodacy oporni są na wszelkie kampanie uświadamiające i nadal namiętnie palą śmieci w domowych piecach, jeżdżą starymi samochodami i nie są skorzy do zmian.

smog

Nie, nie, nie…

Nie pomagają apele o wymianę pieców, nie nęci nawet oferowane za taką wymianę dofinansowanie. Nie chcemy przesiadać się z prywatnych samochodów na środki komunikacji miejskiej. Zachowujemy się tak, jakby na naszą wyobraźnię nie działały nawet statystyki mówiące, że smog szkodzi alergikom, astmatykom, osobom chorym na serce. Że jest szkodliwy, toksyczny dla dzieci i matek w ciąży, że zabija nas powoli ale skutecznie. I że jeśli nie podejmiemy działań mających poprawić jakość powietrza, którym oddychamy, będzie tylko gorzej.

Krakowski smog

Widok z góry jest przerażający.Tym oddychamy w Krakowie, gdy zanieczyszczenia w powietrzu wielokrotnie przekraczają dopuszczalne normy. Smogową czapę nad miastem możemy zobaczyć dzięki Ciap-dron Radosław Kowal.

Opublikowany przez dziennikpolski24.pl na 6 marca 2018

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.